Przejdź do głównej zawartości

Tour Salon

19.10.2013
Jestem po raz pierwszy na takich targach i troszeczkę mnie rozczarowały. W tym samym czasie w innych pawilonach było PGA.  

Dużo stoisk było już nie czynnych, przez to, że dzisiaj ostatni dzień, ale mogli dopiero potem się zwijać. :(
Zdjęcie niestety wyszło poruszone, a tak bardzo podobała mi się ta mewa.
Oprócz stoisk z ulotkami ofert turystycznych nie było za dużych atrakcji.
Jedynie na stoisku Japonii. Tam tętniło życiem. Malowano imiona po japońsku, można było przebrać się w kimono i zrobić sobie zdjęcie.

-Do czego ta kolejka?
-Co się tutaj dzieje?

Multum pytań ze stron przechodniów, a odpowiedź zawsze taka sama
-Czekamy na Martynę Wojciechowską!

20 min spóźnienie, ludzie nie rozumiejący próśb ochrony i wpychający się perfidnie do kolejki. To przez nich było takie zamieszanie i musiałam czekać 2,5 godziny z siatkami w duchocie.
Ale gdyby ustawiono na początku porządnie bramki i jakoś to zorganizowali myślę, że znacznie ułatwiłoby to sprawę. To była najgorsza walka o autograf. Najgorsza i najdłuższa.


Odgrodzono część ludzi, ochrona z czterech stron, nie wiedziałam gdzie nogę postawić, myślałam że zaraz złamię kręgosłup, a pod nogami walały się torby.


Czy to tak trudno załapać, że obowiązuje kolejka!! Jeden za drugim!!  Niewychowanie i brak kultury.
2,5 h później....


Pozdrawiam iiz755
"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca."
P.Coehlo

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

Jeden dzień w Wenecji..

Po kilkunastu godzinach spędzonych w autokarze w końcu się budzę. Jest 6 rano. Nie czuję w ogóle zmęczenia. Jestem taka podekscytowana, bo za kilka godzin stanę na Placu Św. Marka.