Przejdź do głównej zawartości

Bling Ring


Od 21 czerwca można było zobaczyć w kinach film The Bling Ring  ,w którym występuje m.in. Emma Watson. Rola Nicki bardzo różni się od roli spokojnej, pilnej uczennicy Hogwartu ( I WANT ROB). 

Zdjęcia do filmu kręcono w Los Angeles, Malibu, Calabasas, Palmdale (Kalifornia, USA) oraz Las Vegas.

Już na początku pokazują nam szafę pełną butów, torebek czy okularów słonecznych gwiazdeczki Hollywood. Bo kto nie chciałby mieć ogromnej garderoby? Mimo szafek, szafeczek, pudełeczek i tak taka osoba nie jest w stanie ogarnąc wszystkiego co ma. 

Poza tym nie jesteśmy w stanie wynosić takiej ilości ubrań, bo przecież gdzie wychodzić w takich drogich ciuchach, tylko gwiazdy mogą korzystać, bo co chwile jakieś gale, bankieciki..

Cztery dziewczyny i chłopak tworzą grupę nastolatków, którzy nie marzą o niczym innym niż bycie na topie. Nie wystarczy im jeden napad na wzgórze Hollywood, chcą więcej, więcej. Może gdyby raz napadli i wzięli kilka torebek i okulary, nikt by wielce nie płakał. Ale im ciągle było mało. 

Brak profesjonalizmu, nie zwracali uwagi czy są kamery czy nie. Po prostu wchodzili, cykali sobie dodatkowo foty na Facebooka, co było kompletnym brakiem wyobraźni. Ale cóż bywa... wpadli, dostali wyroki i dopiero wtedy był płacz OMG....

Film  jest świetny, ale najlepsze są momenty napadów, kiedy pokazują przepełnione garderoby...
Pozdrawiam iiz755

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Jeden dzień w Wenecji..

Po kilkunastu godzinach spędzonych w autokarze w końcu się budzę. Jest 6 rano. Nie czuję w ogóle zmęczenia. Jestem taka podekscytowana, bo za kilka godzin stanę na Placu Św. Marka.