Przejdź do głównej zawartości

I że cię nie opuszczę...

 

"Wiem, że są ludzie, którzy pozostają w małżeństwie wcale nie z miłości do swoich małżonków, ale z miłości do swoich zasad. Do grobowej deski pozostaną lojalnie z kimś, kogo autentycznie nie znoszą, tylko dlatego, że obiecali coś tej osobie w obliczu Boga i nie byliby sobą, gdyby nie dotrzymali takiego przyrzeczenia."

 
Nie jest to w żadnym wypadku odpowiednik filmu "I że cię nie opuszczę".


Książka nie porównywalna do "Jedz, módl się, kochaj". Zamiast akcji autorka skupiła się na temacie małżeństwa. Pokazuje jakie zdanie na ten temat mają inne kobiety, np. mieszkające w Azji. 

Bardzo mało wątków akcji o niej i Felipe. 

Dlaczego Azja? Felipe nie został wpuszczony na teren USA. Podczas trwania sprawy, Liz i Felipe zmuszeni są wytrzymać w trudnych warunkach podróżując po Azji. Może ta tułaczka była pewnego rodzaju testem przed małżeństewem? Kto wie. Liz boi się czy nadaje się na żonę. Już raz przez to przechodziła.

***

Są w tej książce momenty, które mogą dać odpowiedź na pytania, które cię dręczą w danej chwili.  Jeżeli jesteście gotowi na dużą porcję rozkmin to jest to idealna książka.

Pozdrawiam

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Jeden dzień w Wenecji..

Po kilkunastu godzinach spędzonych w autokarze w końcu się budzę. Jest 6 rano. Nie czuję w ogóle zmęczenia. Jestem taka podekscytowana, bo za kilka godzin stanę na Placu Św. Marka.