Jedz, módl się, kochaj

 "Na wierzchu słodki sos pomidorowy, który niemal pieni się, rozpuszczając świeżą mozzarellę z bawolego mleka, i pojedyncza gałązka bazylii pośrodku, która nadaje pizzy jakieś ziołowej promienności, podobnie jak obecność jednej jaśniejącej gwiazdy filmowej na przyjęciu  dodaje splendoru wszystkim wokół"

 

 Pisarka Liz, porzuca swoje dotychczasowe życie żeby móc odnaleźć siebie na nowo. Dużo będzie ją to kosztowało, ale w przyszłości jej się to zwróci. Spotka nowych przyjaciół, pozna język oraz kulturę, wymieni wszystkie swoje spodnie na większe... podróż życia, którą z pewnością wielu z nas by chciało przeżyć. A co ciekawe, obietnica szamana z Bali się sprawdzi... Pamiętajcie, że nic nie dzieje się przypadkiem.


 Najtrudniej było mi z Włochami, gdyż tam najwięcej jest opisów dotyczących małżeństwa Liz, jej problemy itd. Trochę pogubiłam się w niektórych momentach (przez retrospekcje).
Ale generalnie od Indii, książka bardzo wciągająca. Kiedy się już ją czyta, automatycznie analizuje się własne życie. Można znaleźć również wiele rad dla siebie.
Teraz zauważam jaki bałagan u mnie panuje. Przydałoby się zrobić pauzę, przerzucić poszczególne lata i wydarzenia i móc to wszystko uporządkować (powyrzucać niepotrzebne i złe wspomnienia).
***
Pamiętam jak pierwszy raz obejrzałam ten film. Wszystko mi się dłużyło... zwłaszcza makaron w przybliżeniu ... po obejrzeniu po raz ekranizacji, stwierdzam że za krótko to wszystko jest pokazane. Ledwo zacznie się Rzym, już jest w Indiach. A chciałabym zobaczyć wszystko dokładnie. Niestety tak nie można :( Szkoda. Dobra powieść.

Wątek miłosny w Indonezji przebija wszystko. A to za sprawką Brazylijczyka Felipe :)

Pozdrawiam

Komentarze

Popularne posty