Przejdź do głównej zawartości

Macarons


Na razie tylko kupne, ale może kiedyś się za to zabiorę. ;)
Małe, bardzo bardzo małe ciasteczka pochodzenia włoskiego. Historia macarons  

Ciastka dobre, najlepsze chyba pistacjowe, aczkolwiek orzech włoski nie był najgorszy.
Powiem tak, dzisiaj nie pamiętaj już dokładnie ich smaku. Przy takim rozmiarze nie jest się w stanie tym najeść, ale przede wszystkim zachwycić.
Wiem, że ciastka nie służą do zwalczania głodu, od tego jest przecież schabowy.

***
Osobiście  musiałabym kupić 20 takich ciasteczek, żeby poczuć ich niesamowity smak, ale myślę że mój budżet nie byłby zachwycony.
Może kiedyś odważę się zrobić je samemu, ale wiem że to nie jest wcale takie proste.

A może po prostu wystarczy zrobić wielkie, okrągłe coś z wszystkim w środku i się zapchać do syta? A może jednak nie... chyba wystarczy kupić drożdżówkę z budyniem.. albo kruszonką...albo serem... niee... macarons XXL pilnie poszukiwany!
Pozdrawiam iiz755
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

Jeden dzień w Wenecji..

Po kilkunastu godzinach spędzonych w autokarze w końcu się budzę. Jest 6 rano. Nie czuję w ogóle zmęczenia. Jestem taka podekscytowana, bo za kilka godzin stanę na Placu Św. Marka.