Przejdź do głównej zawartości

Wyrosłam z tego co kocham :(

Pierwszy tydzień stycznia już za nami :) Noworoczne porządki w szafie skończone!

Znalazłam w szafie gumkę do włosów z wielkim kwiatem. Pamiętam jak ją dostałam i miałam tylko kilka razy. Bałam się, że szybko się zepsuje, a bardzo ją lubiłam. Lubiłam do tego stopnia, że leżała w szafie, po to by tylko ją podziwiać. Pamiętam fragment "Kevina w NY", kiedy opowiadał o swoich rolkach czy wrotkach, które uwielbiał i bał, że się z nimi coś stanie, a potem z nich wyrósł i tak je wydał.
Nie bójmy się nosić rzeczy, które kochamy. Czas szybko płynie, a największym lękiem jest to że możemy ich wcale nie założyć.

Poza tym nie odkładajmy marzeń na potem. Róbmy to co tylko możliwe jak najszybciej, by zająć ich miejsca czymś nowym :)
Pozdrawiam

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

Jeden dzień w Wenecji..

Po kilkunastu godzinach spędzonych w autokarze w końcu się budzę. Jest 6 rano. Nie czuję w ogóle zmęczenia. Jestem taka podekscytowana, bo za kilka godzin stanę na Placu Św. Marka.