Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

DIY

Faceci idąc do sklepu (raz na jakiś czas) przymierzają dokładnie każdą bluzkę. A ja kupuję w ciemno. Podoba się to biorę. A wszystko po to by zaoszczędzić czas i wysiłek.
Złapałam tą bluzkę nie patrząc na metkę i szybko kupiłam. Pierwszy raz kupiłam nie patrząc na rozmiar. Do przymierzalni była kolejka, a ja miałam jeszcze trochę spraw do załatwienia. Dopiero w domu zrobił się mały kłopot, kiedy zauważyłam rozm. 32. Tłumaczenie głupoty przed samą sobą- podobała mi się, no! Nie chciało mi się czekać. Ale nie ma rzeczy niemożliwych, za duże można skrócić, a za małe- zrobić wstawkę.
 Na początku miał to być zamek, ale z braku środków finansowych znalazłam inny sposób. Mama zawsze trzyma resztki różnych materiałów i akurat tak się złożyło że był w grochy. Ah te mamy, wszystko mają!
 Nie ma co się za dużo patyczkować z tym kawałkiem tkaniny, ciachnęłam porządnie i po sprawie.
 Potem tylko podwinąć i przyszyć.



Najważniejsze, że teraz mam cienką bluzkę na te głupie upały!



 Na sam koniec …

Sale- true

Klimatyczny Kołobrzeg

Pamiętnik

"Zdaje się, że tylko starzy ludzie potrafią siedzieć obok siebie, milczeć i nie czuć się niezręcznie. Młodzi, popędliwi, niespokojni, zawsze muszą przerwać ciszę. Cisza jest święta. Zbliża ludzi, gdyż tylko Ci, którzy się dobrze ze sobą czują, mogą siedzieć w milczeniu. Oto wielki paradoks"

Szachownica+ czerwone szorty

Dzisiejsza stylizacja . Materiał zdaje egzamin na chłodniejsze dni, gdzie temperatura nie przekracza 23 stopni. W zasadzie to na takie upały w mieście nie ma idealnych ciuchów, a przynajmniej ja nie mam. Cokolwiek założę i tak jest mi duszno. I tutaj nasuwa mi się pewien cytat "Sorry, taki mamy klimat".
W tym roku najmodniejsze na lato są torby O Bag, a wszystko to przez te uchwyty, które są zrobione ze sznurka, liny. W jednym sklepie w Poznaniu widziałam torbę (taką samą jak ta na dole) tyle, że z narysowaną kotwicą. Kosztowała 89 zł. Przyjechałam nad morze i znalazłam (przypadkowo) identyczną. Kosztowała 25 zł. Bez namysłu wzięłam i zaoszczędziłam trochę kasy.

 Wszystko było by ok, gdyby nie fakt, że farbuje. Cóż tanio, bo tanio, ale teraz widać skąd ta cena. Co zrobić, trzeba żyć dalej :D

Nad morzem jest stanowczo za dużo straganów, które kuszą. Na szczęście w tym roku zakupoholizm został stłumiony ;)


Ustka- stylizacja

Wycieczka do Ustki.. Koniecznie trzeba dotknąć piersi Syrenki i pomyśleć ŻYCZENIE... Pełno pomników, fontann i innych rzeczy do spełniania marzeń, ale najgorsze że połowę życzeń już nie pamiętam. ;)

Jeżeli chcecie zobaczyć co się tam dzieje na żywo <klik>


 Po drugiej stronie są  bunkry do zwiedzania. Ale nie było za dużo czasu.

Blouse Tally Weijl  Jeans Sinsay Sunglasses Six


W tym roku wymieniają kostkę brukową i do Syrenki trzeba obejść plażą.
Zanim zbudowano latarnię, drogę oświetlała prawdopodobnie wieża kościoła Św. Mikołaja (tuż przy porcie).


Villa Red (ul.Żeromskiego)- letnia rezydencja Otto von Bismarcka wybudowana w 1886 r.  Z tyłu jest natomiast budynek, gdzie dawniej była stajnia.

Spodobał mi się wygląd tego budynku. Ale dopiero po przyjeździe do domu dowiedziałam się, że ma taką historię. Szkoda.. zawsze po fakcie dowiaduję się ciekawych rzeczy. A można by było jeszcze więcej fotek zrobić.

Zemsta ubiera się w białe pasy u Prady

Nad morzem pogoda jest zmienna. Wg prognoz długoterminowych przez cały tydzień miało lać i być zimno. Przez pierwszy dzień się sprawdziło, ale następnego było już pięknie.


Na początek stylizacja, a na dole niespodzianka.

Spodenki DIY, przyszyłam ćwieki, żeby jakoś je "ożywić".



Wakacyjna tradycja- czytanie książek Lauren W. podczas wyjazdu ;)

Nasze życie jest zapisane na wielkim skrawku papieru, na górze już poplamionym od kawy, zaś na dole (na samym końcu) jeszcze białym. My tego nie widzimy, ale ten co wylewa kawę dzień w dzień wie... pewnie krzyczy " Co ty wyprawiasz baranie?!" jakby był na jakimś meczu.  Z boku łatwiej widać popełniane błędy  czy drogę, którą powinniśmy wybrać. 

Dlaczego popełniamy wciąż te same błędy mimo, że wiemy jak może to się skończyć? Czy fakt, że niczego nie jesteśmy pewni może być piękny?
Andrea Sachs pracowała u kobiety, która była bezwzględna. Za wszelką cenę dążyła do pieniędzy.. chociaż nie! Ona już miała wszystko czego pragnęła. …

Coś na słodko...

Gdyby istniał taki kierunek jak fotografia słodkiego na pewno bym się tam zgłosiła. Ciastka przyjemne dla oka i na swój sposób fotogeniczne. Przepraszam jeśli narobię Wam apetytu, ale jeśli kiedyś będziecie w Rowach koniecznie tam wpadnijcie.

Jak widzicie wybór jest duży.. im więcej tym trudniej się zdecydować. Zaczynamy się jąkać.. zmieniać 5 razy zdanie zanim zdecydujemy że to jest to! Przebieramy jak bluzki w koszu z wyprzedażą.



W końcu padło na ciastka z dżemem i makiem, przypominające tradycyjne makaroniki.


Potem babeczki kajmakowe. Małe ale słodkie. Idealne na szybką przekąskę.


Ale i to nie wystarcza.. czas na większe baby, babki, babeczki..z owocami, bo takie są najlepsze :D

 Babeczki przygryzam szarlotką, bo nie ma opcji wyjścia bez ciasta z jabłkami i cukrem pudrem.
 Następnie na stoliku ląduje sernik z toffi. Nie jestem zwolennikiem takiej ilości sera, ale w desperacji zjem i to ;) Tak na serio to przekonała mnie ta polewa z karmelem i orzechami.

Oczy się jeszcze nie naj…