Przejdź do głównej zawartości

Zemsta ubiera się w białe pasy u Prady


Nad morzem pogoda jest zmienna. Wg prognoz długoterminowych przez cały tydzień miało lać i być zimno. Przez pierwszy dzień się sprawdziło, ale następnego było już pięknie.


Na początek stylizacja, a na dole niespodzianka.

Spodenki DIY, przyszyłam ćwieki, żeby jakoś je "ożywić".



Wakacyjna tradycja- czytanie książek Lauren W. podczas wyjazdu ;)

Nasze życie jest zapisane na wielkim skrawku papieru, na górze już poplamionym od kawy, zaś na dole (na samym końcu) jeszcze białym. My tego nie widzimy, ale ten co wylewa kawę dzień w dzień wie... pewnie krzyczy " Co ty wyprawiasz baranie?!" jakby był na jakimś meczu.  Z boku łatwiej widać popełniane błędy  czy drogę, którą powinniśmy wybrać. 


Dlaczego popełniamy wciąż te same błędy mimo, że wiemy jak może to się skończyć? Czy fakt, że niczego nie jesteśmy pewni może być piękny?

Andrea Sachs pracowała u kobiety, która była bezwzględna. Za wszelką cenę dążyła do pieniędzy.. chociaż nie! Ona już miała wszystko czego pragnęła. Człowiek, który już spełnił swoje cele staje się człowiekiem znudzonym. Niszczyła zwykłych ludzi...Może z braku nowych wyzwań, a może dlatego że była pewna że nikt jej nie podskoczy?
Trzeba być w jakiś sposób profesjonalistą, ale bez przesady.

10 lat później... znacie z własnego doświadczenia albo z opowieści, że niektórzy ludzie nigdy się nie zmienią, co najwyżej mogą nałożyć maskę by łatwiej było manipulować.
Miranda po raz kolejny pokazała różki i wkroczyła swoimi buciorami (powinnam raczej napisać pantofelkami, chociaż one kojarzą mi się z laczkami, bamboszami, nieważne!) w życie Andy. Tylko po to, by odebrać jej znowu to co najcenniejsze- rodzinę, pracę, a może zwykłe poczucie bezpieczeństwa, które jednak jest dla każdego istotne.

Gdyby nadal pracowała dla niej i tak na dłuższą metę nie byłaby z Alexem... nieee.. i tak by się zwolniła, bo chciała pisać dla New Yorkera... ale zakładając, że M. byłaby słodką szefową mogłaby zostać i byłaby pewnie z Alexem. Zostałaby jego żoną. Hmm... ale wtedy nie byłoby adrenaliny.
Nie spekuluję już, bo powiem to, co było najciekawsze w drugiej części. Ostatnie rozdziały i zwrot akcji o 180 stopni. Coś powoli  świtało, domysły były, ale nie byłam do końca pewna. Po Sparksie można się wszystkiego spodziewać, dlatego już nic na głos nie mówię. U niego zawsze zadaję sobie pytanie "Kto tym razem musi zginąć?".

 Jeżeli jeszcze nie czytaliście, ale coś Was kusi- koniecznie to zróbcie. Warto przeczytać.
Pozdrawiam :D

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Klimatyczny Kołobrzeg