Śniadanie przy Wieży Eiffla

Lista rzeczy do zrobienia  (teoretycznie) przed "30-stką" jest całkiem spora. Jedną z nich jest podróż do Paryża i piknik przy Wieży Eiffla.
Skoro najważniejsze zabytki można uznać za odhaczone, to teraz przydałoby się  po prostu pobyć w Paryżu. Podziwiać architekturę, posiedzieć w Parku Luksemburskim czy delektować się francuskimi smakołykami.

I chociaż w radiu nie puszczali francuskich piosenek, a za oknem nie widziałam ażurowej wieży do szczęścia na razie wystarczył mi rogalik i dżem porzeczkowy mojej mamy. A Wieża Eiffla cóż... stała po prostu obok ;)
Co ciekawe Croissants wcale nie pochodzą z Francji. Ostatnio dowiedziałam się, że Maria Antonina przywiozła je z Austrii.

A jeśli chcielibyście poczytać co nieco o Paryżu to zapraszam na post

Komentarze

Popularne posty