Przejdź do głównej zawartości

Wiosenne kwiaty

 Takie ładne słowa nasunęły mi się ostatnio, ale niestety nie mogę sobie ich przypomnieć. Nawet teraz siedząc przed gigantycznym oknem i patrząc na przejeżdżające autobusy.
Może powinnam wrócić z powrotem do tej okropnej przymierzalni i powtórzyć ten czasochłonny i denerwujący proces.



Zacznę od początku tj. od tego, że kolejna para jeansów się przetarła. Nieważne czy kosztowały 20 czy 100, czy cienki materiał czy grubszy i tak w końcu staje się nieuniknione. 
Nic nie jest wieczne, nawet spodnie!
Pisząc o nich mam dwa filmy przed oczami, a raczej sceny.  Pierwsza- kobieta leżąca na podłodze w przymierzalni i próbująca wcisnąć się w ciasne spodnie. Uwaga: co to za film? Ktoś poznaje? Dodam, że za dużo jadła makaronów- tak, to Pani Liz Gilbert i jej wakacje we Włoszech :)

Druga- to raczej film niż jakaś pojedyncza scena. Przyjaciółki, które zawarły coś w rodzaju paktu przyjaźni, a punktem łączącym to wszystko była para jeansów. Przyjechały do Grecji w poszukiwaniu zaginionych spodni. Były dla nich ważne, ponieważ umocniły coś co je łączyło.
*
Mogłoby się zdawać, że w erze technologii i dostępności wszystkiego nie ma problemu z kupnem czegokolwiek. Hmmm.. w zasadzie z kupnem nie, ale żeby znaleźć coś dobrego w dobrej cenie to już trochę większy problem. Będą we wszystkich możliwych sklepach i przebierając sterty jeansów, tylko 10 mi się spodobało, z czego tylko 2 pary, w których czułam się jak człowiek.  Za cienki materiał, za drogie, znowu boyfriendy, nie ten kolor, nie ten krój.... z tym mogłabym się jeszcze jakoś pogodzić. Najgorszy jest moment w przymierzalni gdy lustro skraca Ci nogi. Karykatura samej siebie. Czasami na wieszaku wygląda cudnie, ale przymierzalnia prawdę Ci powie.
Chyba nie zawsze warto tam zaglądać.
Ale i tak to mężczyźni mają większe wyzwania ze znalezieniem spodni.

 Shoes CCC| Jeans Sinsay| Sunglasses H&M|
fot. Daria B.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

Jeden dzień w Wenecji..

Po kilkunastu godzinach spędzonych w autokarze w końcu się budzę. Jest 6 rano. Nie czuję w ogóle zmęczenia. Jestem taka podekscytowana, bo za kilka godzin stanę na Placu Św. Marka.