Przejdź do głównej zawartości

Kilka nowych dodatków do pokoju

Zmiany są dobre, czasami nawet wskazane, żeby nie było nudy ani rutyny w naszym życiu. Moją rutynę zwalczyłam kupując kilka dodatków do pokoju.  W większości nie praktycznych :D ale są miłe dla oka i nadają pomieszczeniu nowy charakter.



Pierwszą nowością jest klamerka w rozmiarze XL- do powieszenia na ścianę, albo jako ozdoba do doniczki.  Na punkcie klamerek mam małą obsesję :) Uwielbiam zarówno te miniaturowe, które fajnie wyglądają gdy wiszą na sznureczku ze zdjęciami oraz te gigantyczne. Mają swój urok.

Pastelowy świecznik, który znalazłam w markecie. Odcienie pastelowego różu również fajnie komponują się z szarościami :D


Kilka lat temu w sklepach były dostępne czarne i białe rzeźby psów. Rozmiarowo odpowiadały prawdziwym zwierzakom. Wcześniej taką rzeźbę widziałam w serialu "Przyjaciele", a dokładniej w mieszkaniu Joeya. Kiedy robiłam remont w pokoju, mimo poszukiwań nie mogłam nigdzie dostać takiej rzeźby.  Potem w ogóle o tym zapomniałam aż do momentu gdy..

 Jakiś czas temu, całkiem przypadkiem natknęłam się na rzeźbę Terriera. Moje zamiłowanie do zwierząt nie pozwoliło mi go zostawić na sklepowej półce :D

Z tych wszystkich zakupów jedyna rzecz, która jest przydatna- pojemniki na kosmetyki. Idealnie zastąpiły kartoniki na próbki i kosmetyki. Pakowne i od razu widać, co gdzie jest schowane :)

Kupowanie dodatków do pokoju i mieszkania chyba sprawia większą frajdę niż szukanie nowej pary butów. W sklepach jest dostępnych tyle ciekawych akcesoriów, czasami nawet za okazyjne ceny.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

Jeden dzień w Wenecji..

Po kilkunastu godzinach spędzonych w autokarze w końcu się budzę. Jest 6 rano. Nie czuję w ogóle zmęczenia. Jestem taka podekscytowana, bo za kilka godzin stanę na Placu Św. Marka.