Przejdź do głównej zawartości

Sans souci znaczy bez trosk

Po całym dniu zwiedzania w końcu dotarłam do Pałacu Sanssouci. Kiedy przekroczyłam bramę i zobaczyłam zieloną, ażurową altanę a potem żółtą fasadę pałacu byłam w szoku.
Miałam ochotę usiąść na ławce i patrzeć.. I nie przestawać się gapić. Przeszedł mnie jakiś dziwny dreszcz.

Głównie byłam nastawiona na zwiedzanie Berlina, a Poczdam był mniej istotny. Myślałam że przyjadę, zrobię zdjęcie i pójdę dalej. Jednak było inaczej. Berlin nie może się równać z tym miastem..


Jeszcze kilka lat temu siedząc w ławce na lekcji historii i przeglądając podręcznik, widziałam miniaturkę tego pałacu. A teraz stałam przed nim. Jest tu pięknie.

Patrząc na fasadę zobaczycie liczne rzeźby Bachantów i Bachantek. A stojąc tyłem do pałacu widać ogromne powierzchnie ogrodów.


Spacerując po ogrodach dotarłam do Chinesisches Teehaus. Inspirowany kulturą chińską, z licznymi rzeźbami, które niestety teraz były jeszcze zasłonięte. Szkoda, bo z pewnością lepiej by się to wszystko prezentowało.


Po pięknym Sanssouci przenosimy się do Cecilienhof (znanego z konferencji poczdamskiej). Niestety obecnie jest w budowie i część budynku jest zasłonięta rusztowaniem. Ale nie stanowi to przeszkody żeby podejść bliżej, zobaczyć i zrobić zdjęcie.

Pierwsze skojarzenie jak zobaczyłam ten budynek to gra Simsy, a drugie skojarzenie było z Wiliamem Szekspirem. Nie umiem powiedzieć dlaczego takie skojarzenia. 
Cecilienhof wzorowany jest na angielskich dworach z czasów Tudorów. Dawniej należał do Hohenzollernów. Obecnie znajduje się tutaj muzeum oraz hotel.

Zwiedzanie miasta nie polega tylko na odhaczeniu najważniejszych zabytków czy muzeów. Kiedyś w ten sposób podchodziłam do podróżowania. Dzisiaj się to zmieniło. Zamiast iść do muzeum wolę przejść się ulicą i zobaczyć ciekawe fasady starych kamienic, albo odwiedzić mniej popularne miejsca w danym mieście.  Poniżej zobaczycie skrawek świata z bajek Puszkina. Drewniane domy udekorowane koronkowymi ornamentami. Bajka :D
Przeglądając przewodnik trafiłam na zdjęcie drewnianej chaty. Była na swój sposób ciekawa i trochę kojarzyła mi się z drewnianymi chatami w Zakopanem. Zaczęłam szperać w internecie i postanowiłam, że warto ją zobaczyć w rzeczywistości. Początkowo myślałam, że to tylko jedna chatka, ale jest ich kilka. Okazało się, że kolonię (łącznie 12 chat) wzniesiono dla 12 rosyjskich śpiewaków.


Alexandrowka
Berlin vs Poczdam- gdybym miała wybrać między tymi dwoma miastami bez wahania wybrałabym Poczdam. Dlaczego? Jest tam taki spokój i cisza w porównaniu do ruchliwego Berlina. Poza tym urzekły mnie te stare wille niczym z poznańskiego Sołacza. Chociaż duże miasto też może mieć swoje plusy.


Żegnając Poczdam przejeżdżamy przez Glienicker Brücke (Most szpiegów). W czasach wojny wykorzystywany był do wymiany pojmanych szpiegów. W zeszłym roku kręcono tutaj sceny do filmu "Most Szpiegów" z Tomem Hanksem.

Pozdrawiam :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dresy w kaktusy

Dzisiaj stylizacja wiosenno/ letnia. Chociaż na jeden weekend przyszło do nas lato i oby już tak zostało.

Strój troszeczkę nawiązuje do festiwalu Coachella, który miał ostatnio miejsce w miasteczku Indio w  Północnej Kalifornii:D W tym sezonie przeważają stylizacje z elementami boho. W każdym sklepie można  natknąć się na ciuchy z frędzlami, zwiewne sukienki czy bluzki w etniczne wzory itp.

365 schodów do raju? Mallorca= Pollenca

Patrząc na tytuł wpisu pewnie zastanawiacie się o co chodzi. O jakich schodach mówię. Już Wam wszystko wyjaśniam.

Klimatyczny Kołobrzeg