A za oknem góry..

Czasami jedziemy do jakiegoś miejsca i okazuje się, że w żaden sposób nas nie urzekło. Wystawiamy negatywną opinię. Obiecujemy sobie, że nigdy w życiu już tam nie wrócimy. Zabawnie jest, gdy okazuje się, że los płata nam figle i z powrotem nas tam sprowadza.



Tak było w tym przypadku. W życiu nie chciałam wrócić do Szklarskiej Poręby, miałam złe wspomnienia związane z tym miejscem. Jednak kiedy przyjechałam do centrum stwierdziłam, że nie jest tak źle.

Kiedy odsłoniłam firanę i spojrzałam za okno, to stwierdziłam że te góry są piękne. Taki krajobraz o wschodzie albo o zachodzie słońca. Cudo. Kiedy wracałam do domu wiedziałam, że zmieniłam zdanie o tym miejscu. Może przez te piękne widoki, a może przez te pozytywne wspomnienia jakie pozostaną. Wiem, że pierwsze złe wrażenie zostało zatarte.

Czasami warto dać jakiemuś miejscu drugą szansę. Być może jednak zmieni się o nim zdanie. Może po prostu wcześniej mieliśmy inny pogląd na życie. Może zwyczajnie zwiedziliśmy nie to, co nas interesuje. Albo po prostu spacerowało nie tą ulicą. A może nie było przy Tobie kompana, który pokazał by Ci najlepsze aspekty danego miejsca. 

Każda nowa podróż to zbieranie nowych wspomnień, poznawanie nowych ludzi i przeżywania z nimi czegoś niepowtarzalnego. 
W tym roku blog przeszedł transformację. Świadomie albo i nie, ale myślę że blog w dalszym ciągu będzie się zmieniać. Człowiek zmienia się w zależności jaką drogę obecnie pokonuje. Tak samo będzie z blogiem.

Komentarze

Popularne posty