Czerń, błękit i zieleń- kolory Graciosy (Azores)

Stoję na czarnym klifie. Zamykam i otwieram oczy. Wciąż nie wierzę. Zamykam, otwieram, uśmiecham się coraz szerzej i szerzej.  Jestem tutaj sama i jedyne co słyszę to szum wody. Bezkres oceanu, fale uderzają o klify. Jest tu tak cicho. Muszę się przyzwyczaić do tej ciszy.



 

Żar leje się z nieba, czuję jak przypala mi skórę na ramionach. Rozglądam się i nie wierzę, jak ludzie mogą niszczyć to, co stworzyła natura. Świat i przyroda są takie piękne. Dlaczego niektórym tak bardzo przeszkadza? Przecież możemy żyć wszyscy w harmonii.

Można tak siedzieć, leżeć, stać i  patrzeć godzinami. Gapić się na ten błękit, na te białe obłoczki.


    Zakładam plecak, aparat i po chwili wyglądam jak wielbłąd obwieszony całym dobytkiem. Biorę mapę do ręki chociaż wiem, że na razie mi się nie przyda. Jest tylko jedna droga do miasta. Sprawdzam czas, tak niewiele mi tego czasu tutaj pozostało. Zakładam kapelusz, odwracam się po raz ostatni, chłonę całą panoramę, ten błękit i ruszam dalej. Tak bardzo boję się, że to wszystko zapomnę.





Długo zapowiadany post z wycieczki po Azorach. Dzisiaj na celowniku wyspa Graciosa- należy ona do centralnej grupy wysp azorskich i jest najbardziej na północ wysuniętą wyspą z tej grupy. Druga najmniejsza wyspa z całego archipelagu wysp azorskich.

Ciekawostką jest, że wyspa słynie z ciasteczek tj. tart w kształcie gwiazdki. Na środkowym krańcu wyspy, w miejscowości Praia znajduje się właśnie wytwórnia tych ciastek. Jest otwarta do zwiedzania. Jeśli nie uda się tam dotrzeć, to bez obaw można je kupić również w sklepiku na lotnisku, czy na lotnisku w Ponta Delgada. Są przepyszne, warto spróbować.


 Azory to nie miejsce na wylegiwanie się na piasku i sączenie drinków. To miejsce, gdzie można wędrować pieszo i czerpać z tego przyjemność. To miejsce, gdzie można poobcować z naturą i ciszą. Miejsce, gdzie można przemyśleć swoje życie, lepiej poznać siebie. I zmotywować się do dalszego działania. Te wyspy dają tak wiele energii, inspiracji.

Jak już się raz przyzwyczai i pokocha tę ciszę, to ciężko potem powrócić do normalności i życia w wielkim mieście. 
Santa Cruz de Graciosa


Komentarze

Popularne posty